Mielec. Pożar i wybuch w fabryce Kronospanu

W fabryce Kronospanu w Mielcu doszło do wybuchu. Zapłonęły produkty obróbki drewna, palił się dach silosu. O sytuacji poinformował nas czytelnik. W rozmowie z WP rzecznik podkarpackiej PSP powiedział, że nikomu nic się nie stało.

 

Po południu zarząd Kronospanu wydał oświadczenie ws. pożaru. – W środę dokonywaliśmy planowanego przeglądu instalacji. W trakcie wykonywania rutynowych czynności związanych z tym obszarem doszło do pożaru. W tej chwili jest za wcześnie, żeby podać szczegółowe dane dotyczące przyczyn i rozmiaru szkód, jakie wystąpiły na jego skutek. Wiemy już, że zadziałały systemy zabezpieczające w instalacji co zapobiegło większej skali zniszczeń. Po szczegółowej analizie jaką wykonamy, podamy dalsze informacje – zapewniła Dagmara Mach, dyrektor sprzedaży Kronospanu w Mielcu.

– Naszymi priorytetami są bezpieczeństwo osób u nas pracujących, bezpieczeństwo środowiska i procesów produkcji – dodała.

 

Do pożaru doszło po godz. 9. – Zostaliśmy poinformowano o eksplozji najprawdopodobniej pyłu drzewnego, wiórów w jednym z silosów zakładu produkującego płyty drewnopochodne, płyty wiórowe. Na miejsce wysłano 8 zastępów straży pożarnej, 20 strażaków – powiedział w rozmowie z WP mł. bryg. Marcin Betleja, rzecznik podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP.

Na miejscu okazało się, że ogień objął cześć dachu silosu. – Zadziałała instalacja gaśnicza, która pomogła nam przy gaszeniu ognia. W tym momencie jest on opanowany – dodał rzecznik podkarpackiej PSP. Nikomu nic się nie stało. Strażacy dogaszają pożar. Prace w fabryce nie zostały wstrzymane.

 

Po godz. 16 akcja gaśnicza nadal trwała.

 

Gdy wyszliśmy z biurowca, zauważyliśmy czarny dym z rejonu fabryki, nie z kominów – poinformował nas rano pan Tomasz z Mielca. – Potem zobaczyliśmy olbrzymi wybuch, który nie był z komina, tylko z poziomu gruntu, to wyglądało tak, jakby wybuchł jakiś zbiornik albo piec – dodał.

 

I zaznaczył, że dym „zasłonił pół nieba”. – Później był mniejszy wybuch, nie widzieliśmy już ognia, teraz nie widać już czarnego dymu, jest tylko biały – stwierdził pan Tomasz.

 

Do pożaru doszło ok. godz. 9:25. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że na miejsce od razu ściągano jednostki z całego rejonu.

Kronospan Mielec wydał w tej sprawie przed południem komunikat:

„Dziś (8 sierpnia) około godz. 9.30 doszło do awarii instalacji w zakładzie Kronospan Mielec. Na miejscu pracują służby ratownicze. Ustalamy przyczyny awarii. Kolejne informacje przekażemy w późniejszym terminie” – czytamy w nim.

 

Źródło: wiadomosci.wp.pl